A jednak...
A jednak to nie tylko baby blues...
W 4 tygodniu po porodzie, wraca wewnętrzny niepokój, ściśniety żołądek=brak apetytu, bezsenność, płacz, strach przed byciem w domu samej z dziećmi, ale wspaniałe w tej sytuacji jest to, że nie odrzucam swojego nowonarodzonego synka, wręcz przeciwnie on jest moim ukojenjem, gdy biorę go na ręce czuję się spokojniejsza...
Już wiem, że coś jest nie tak...uspokajające ziołowe tabletki nic nie dają[...] To ten czas kiedy nie radzisz sobie z samą sobą, a gdzie jeszcze opieka nad dwójką dzieci w tym noworodkiem.
Co robić? Udać się do kogoś kto pomoże...psycholog? Wątpie jak pomoże mi na fizyczne objawy typu brak apetytu i bezsenność?
Trzeba sięgnąć dalej...tak właśnie tam i nie ma sie czego wstydzić Psychiatra to specjalista jak każdy inny lekarz[...] Byłam u mamy z dziećmi, popołudniowa kawa i nagle zaczynam płakać także nie mogę sie uspokoić...podejmuje decyzje "szukam lekarza bo się wykończę" mama, moja ginekolog i położna utwierdzają mnie w tym i udaje się tego samego dnia udaje mi się dostać to specjalisty, mąż jedzie ze mną...wchodze do gabinetu opowiadam Pani doktor wszystko jej reakcja "przyszła Pani w porę, szkoda, że nie wszystkie kobiety po porodzie są tak świadome swojego stanu- początki depresji poporodowej".
Leki i leczenie minimum 6 miesięcy...po lękach ma być lepiej, ale nie odrazu antydepresanty zaczynają działać w pełni po ok 3 tygodniach, uspokajające żebym mogła spać....świadomość, że wkońcu coś pomoże i bedzie lepiej uskrzydla....
Z gabinetu wychodzę jakby mi kamień z serca spadł...
To dopiero początek, wyjście na prostą jeszcze potrwa.
Komentarze
Prześlij komentarz